POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 33 (3173) z dnia 2018-08-14; s. 96

Felietony / Stomma

Ludwik Stomma

Na czym zna się wicepremier

Przyjęło się ostatnimi czasy w Rzeczpospolitej, że obywatele najchętniej zajmują się albo tym, co do nich nie należy, albo tym, o czym nie mają większego pojęcia, a najczęściej jednym i drugim.

Kościół, Matka nasza, bąknąwszy coś tam nieśmiało, zamiótł pod dywan problem uchodźców i miłowania bliźniego swego jak siebie samego. Do kąta poszły kwestie ekumenizmu, wyzysku ubogich czy praw kobiet. Z upodobaniem grzebią się za to księża w sprawach związanych z aborcją, seksem przed i poza małżeństwem, czy też ginekologią maryjną, czyli wszystkim tym, co teoretycznie nie powinno być im bliżej znane. A jak już są, to w ukryciu, strachu przed biskupem, na chybcika, co trudno uznać za doświadczenia reprezentatywne i pogłębione, na podstawie których można pouczać najpotulniejszych nawet wiernych albo dzieci na katechezie.

Popularny piosenkarz zakłada partię polityczną, która nie jest partią, podobnie jak słoń nie jest ssakiem, bo ma trąbę. Nadawszy jej skromnie swoje imię (rzecz dosyć ...