POLITYKA

Poniedziałek, 17 grudnia 2018

Polityka - nr 7 (7) z dnia 2018-06-06; Pomocnik Historyczny. 4/2018. Za chlebem i wolnością; s. 52-53

II RP

Tadeusz Zawadzki

Na fali

Masowe wyjazdy zarobkowe wpłynęły na rozwój polskiej żeglugi.

Obcy monopol. Strumień emigrantów z II RP do krajów zamorskich był na tyle duży, że nie mogły przejść obok niego obojętnie ani towarzystwa żeglugowe, ani państwo stymulujące emigrację. Pierwszym aktem prawnym w tym zakresie było zarządzenie Ministerstwa Przemysłu i Handlu z 1920 r. ustalające, że ruch powinien odbywać się przez Gdańsk. W pierwszych latach powojennych – pomijając zakończone klapą przedsięwzięcia polonijne (Polsko-Amerykańskie Towarzystwo Żeglugi Morskiej i Polskie Towarzystwo Żeglugowe) – obsługiwały go zagraniczne linie przewozowe. Najważniejsza z nich, duńska Det Ostasiatitske Kompagni, od 1921 r. pływała do USA z Gdańska, a później również z Gdyni.

Inni armatorzy uruchamiali linie dowozowe (przewoziły pasażerów do portów zachodnioeuropejskich, gdzie przesiadali się oni na wielkie transatlantyki), m.in. holenderska Holland-Amerika Lijn z Gdańska do Rotterdamu, francuska Compagnie Generale Transatlantique z Gdańska do portów francuskich (Hawr, Cherbourg), a brytyjskie United Baltic Corporation i Ellerman’s&Wilson Line do Londynu i Hull, ską...

Przykładowe ceny biletów III klasy w jedną stronę

1936 r., „Polonia”/„Kościuszko”, z Konstancy do Hajfy – 220 zł

1937 r. „Batory”/„Piłsudski”, do Nowego Jorku od 114,50 dol. (z Gdyni) do 128 dol. (ze Lwowa), w cenie 33 proc. zniżki na PKP, przy przeliczniku 1 dol. ok. 5,30 zł

1939 r. „Sobieski”/„Chrobry”: do Rio de Janeiro – 590 zł, do Montevideo i Buenos Aires – 640 zł; emigranci z paszportami emigracyjnymi – 820 zł, koloniści – 750 zł do wszystkich portów Ameryki Południowej

Załączniki

  • Liczba miejsc pasażerskich

    Liczba miejsc pasażerskich