POLITYKA

Piątek, 22 marca 2019

Polityka - nr 9 (9) z dnia 2018-06-27; Niezbędnik Współczesny. 2/2018; s. 76-80

CYWILIZACJA

Edwin Bendyk

Na ile wystarczy świata?

Większość cywilizacji upadła, bo ich mieszkańcy zbyt późno dostrzegli, że w nieodwracalny sposób zużyli niezbędne do życia zasoby. Czy podobny los czeka cywilizację globalną?

W wielu miejscach świat już się skończył, ostrzega fizyk Marcin Popkiewicz, autor bestsellera „Świat na rozdrożu”. I sugeruje, by spojrzeć na tereny określane mianem żyznego półksiężyca, czyli bliskowschodnie dorzecze rzek Eufrat i Tygrys: – Nie potrafimy dostrzec zmian kumulujących się przez setki lat. I tak najpierw wycinamy lasy, by uwolnić ziemię pod rolnictwo. Zmniejsza się poziom wód podskórnych, uprawiana intensywnie gleba ulega erozji. Syria jeszcze w połowie XX w. liczyła niespełna 5 mln mieszkańców, w przededniu wojny domowej liczba ta osiągnęła 21 mln. Pod koniec pierwszej dekady XXI w. wystarczyło trzy lata największych od tysiąca lat susz, by załamała się produkcja rolna, co w połączeniu z innymi czynnikami doprowadziło do tragedii.

Mieszkańcy terenów rolnych pozbawieni środków do życia ruszyli do miast, gdzie ich liczba w latach 2002–10 powiększyła się z 8,9 mln do 13,8 mln, przy czym tylko w okresie największej suszy lat 2007–10 migracja ta osiągnęła 1,5 mln. By zaspokoić potrzeby żywnościowe, ...