POLITYKA

Wtorek, 16 lipca 2019

Polityka - nr 16 (2346) z dnia 2002-04-20; s. 84-85

Społeczeństwo / Sport

Artur Górski

Na spalonym

Jak piłkarze podzielili Jugosławię

Kluby byłej Jugosławii – Crvena Zvezda, Dynamo Zagrzeb, Hajduk Split czy Vardar Skopje – zachwycały grą kibiców w całej Europie, wielokrotnie sięgając po międzynarodowe trofea. Podczas wojny, jaka przetoczyła się przez ten kraj w latach 90., piłka nożna odegrała ważną rolę – przywiązanie do barw klubowych było często tożsame z przywiązaniem do idei niepodległości. Hasła rozpadu Federacji po raz pierwszy głoszono nie gdzie indziej jak właśnie na stadionach, a starcia kibiców z policją przeradzały się w manifestacje polityczne. Teraz, kiedy do suwerenności szykuje się wchodzące w skład Serbii Kosowo, władze tej prowincji na chybcika organizują niezależną ligę piłkarską. Nie ma ligi, nie ma członkostwa w FIFA lub UEFA (europejska federacja piłkarska); wprawdzie nie palą się one do przyjęcia Kosowa, ale Albańczycy nie tracą nadziei – w sprawę sportowej niezależności prowincji bardzo zaangażował się jej prezydent Ibrahim Rugova. Powstały już nawet zręby przyszłego Komitetu Olimpijskiego Kosowa.

Chorwacka Torcida

„Jak zwierzęta ...