POLITYKA

środa, 20 lutego 2019

Polityka - nr 42 (3031) z dnia 2015-10-14; s. 10

Ludzie i wydarzenia / Kraj. Tydzień w polityce według Paradowskiej

Janina Paradowska

Na spalonym

W przedostatnich dniach kampanii hitem stała się miłość pani wiceprezes Beaty Szydło do piłki nożnej. Miłość, jak się okazuje, mająca swój początek w latach młodości, kiedy to sama pograć podobno lubiła. Z tego też czasu wyniosła wiedzę np. o spalonym, czyli tak zwanym ofsajdzie, kiedy to piłkarz strzela, a bramka nie jest uznana. Tak to przynajmniej wypadło w jej interpretacji. Doprawdy, potencjalnej pani premier zdecydowanie lepiej idzie rozdawanie po 500 zł na dziecko, obniżanie wieku emerytalnego czy nawet obrona najbardziej deficytowej kopalni niż wyjaśnianie, co to też jest ów „spalony”. Można zrozumieć, że w kampanii polityk robi wszystko, by się wyborcy przypodobać, ale jednak nawet polityk wszystkiego wiedzieć nie musi. Sam biało-czerwony szaliczek wystarczy. Liczą się przecież symbole, gorzej, gdy trzeba coś powiedzieć.

Czy Jarosław Gowin wie coś na przykład o wojsku? Sam przyznaje, że wiedzę zdobywał, uczestnicząc kilka razy w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego, która radzi bardziej o polityce bezpieczeństwa niż o wojsku, a przecież śmiało ...