POLITYKA

Czwartek, 18 lipca 2019

Polityka - nr 22 (3212) z dnia 2019-05-29; s. 14

Po Wyborach

Juliusz Ćwieluch

Na wschodzie bez zmian

Ludzie przyjeżdżali głosować całymi rodzinami. Młodzi upewniali się u rodziców, czy dobrze skreślili, starszym trzeba było pomóc skreślić, żeby wygrało PiS. Było jak zawsze.

W Kuleszach Kościelnych czas wyznacza pora dojenia krów i kościelne dzwony. Świadomość też. Gmina jest mała. Ale po ostatnich wyborach parlamentarnych w 2015 r. na swój sposób sławna, bo miejscowa ludność rzuciła tam na kolana Platformę Obywatelską, która przez osiem lat rządziła krajem. Na 2499 gmin w całej Polsce tylko w 19 PO miało wynik poniżej 50 głosów. W Kuleszach PO dostała tylko 22 głosy na 2552 uprawnionych do głosowania. Miejscowi do dziś zachodzą w głowę, kto głosował na PO, bo nikt się tam nie ujawnia z takimi sympatiami. Właściwie trudno logicznie wyjaśnić lokalne sympatie, bo jeśli komuś się poprawiło przez te osiem lat, to na pewno w Kuleszach i okolicznych wsiach, które żyją z produkcji mleka. Ludzie podwoili stada, nakupili maszyn za unijne pieniądze. Rośli w siłę, a wraz z nimi okoliczny potentat Spółdzielnia Mleczarska Mlekovita.

Jak ma się dużo krów, to się wstaje o 5 nad ranem. Nieważne, czy to pią...