POLITYKA

Piątek, 23 sierpnia 2019

Polityka - nr 35 (2313) z dnia 2001-09-01; s. 3-9

Raport / Kariery polityczne zaczyna się dziś wcześnie i ostro

Bianka Mikołajewska

Naciera młodość

Kariera 33-letniego dziś Pawła Piskorskiego – również finansowa – jest dla nich wzorem. Mają niewiele ponad dwadzieścia lat, ukończone prawo, marketing czy nauki polityczne w najlepszych uczelniach kraju, doskonałą znajomość języków, gotowość podejmowania wyzwań. Jeszcze kilka lat temu takie predyspozycje gwarantowałyby im natychmiastowe znalezienie pracy i zawrotne tempo awansu. Dziś nie gwarantują niczego. Po trosze więc dla kariery, a po trosze z chęci posiadania wpływów i pieniędzy młodzi rozpoczynają swój wielki romans z polityką. Coraz rzadziej rzucają się w jej objęcia z miłości. Zawierają z nią swoisty kontrakt małżeński: w zamian za spełnienie oczekiwań dają jej swoje młode twarze, energię i świeżość. Nikt tu nie przyrzeka nikomu wierności. Czasami po kilku latach przychodzi prawdziwe zaangażowanie – młodzi nie mogą już żyć bez polityki, szukają metod utrzymania się w tym związku, wyeliminowania konkurentów. Kampania wyborcza da wielu z nich szansę, aby zadomowić się na politycznej scenie.

Grupa studentów prawa Uniwersytetu Łódzkiego z zainteresowaniem obserwowała rozgrywającą się na uczelnianym korytarzu scenę. Przed chwilą potężny, niedbale ubrany student zdarł z tablicy ogłoszeń ostatni plakat przeciwko ustawie zakazującej dokonywania aborcji. Doskoczył do niego wątły chłopak, który plakaty rozwieszał. Teraz w walecznym uścisku większy bezlitośnie miął elegancką marynarkę mniejszego i jej mizerną zawartość. Finał starcia był przesądzony. Od tego wydarzenia minęło 9 lat. Jego bohaterowie: Michał Król (28 lat), dzisiaj radny Rady Miejskiej w Łodzi, i Maciej Rakowski (28 lat), wiceprzewodniczący tejże Rady, wspominają, że wtedy rozdzielili ich koledzy. Michał (ten większy) był do niedawna szefem Ruchu Odbudowy Polski w okręgu łódzkim, Maciek jest wiceprzewodniczącym Sojuszu Młodej Lewicy, młodzieżówki afiliowanej przy SLD. Ich drogi splatały się wielokrotnie: w liceum chodzili do tej samej klasy, razem studiowali, obaj wybrali kariery adwokatów i obaj od 7 lat zasiadają w łódzkim samorządzie. Są przyjaciółmi, ale zawsze, od kiedy pamiętają, kłócili się o politykę. Michał, działacz młodzieżowych organizacji katolickich, ministrant i zapiekł...

Budżet młodego polityka

• Asystent posła – 600-1 tys. zł (funkcja może być również pełniona społecznie)

• Asystent wojewody – 2,5 tys. zł

• Asystent ministra – 2-3 tys. zł

• Doradca ministra – 3,5 tys. zł

• Rzecznik PSL – około 2 tys. zł

• Członek rady nadzorczej spółki gminnej lub należącej do Skarbu Państwa – kilkaset do kilku tys. zł

• Radny gminy – 2 tys. zł

• Radny dzielnicy w Warszawie – 1 tys. zł

• Specjalnie stworzone stanowiska w prywatnych firmach, z których młodzi zostają oddelegowani do pełnienia obowiązków w partii – od kilkuset do 2 tys. zł

Rozwody ikłótnie młodych

Frakcja Młodych SdRP była częścią partii SdRP i wraz z nią przestała istnieć. W okresie przekształcania SLD w partię (1999 rok) skłócone środowisko młodych utworzyło dwie organizacje: Sojusz Młodej Lewicy i Stowarzyszenie Młodej Lewicy Demokratycznej. Mówi się, że dla podgrzania atmosfery konkurencji między nimi szef SLD Leszek Miller popiera SMLD, a sekretarz Krzysztof Janik – SML.

Stowarzyszenie Młodzi Demokraci powstało w 1994 r. w wyniku zjednoczenia młodzieżówek Kongresu Liberalno-Demokratycznego i Unii Demokratycznej. Funkcjo-nowały w nim jednak dwa środowiska: liberałów i socjałów. W tym roku liberałowie zerwali umowę stowarzyszeniową z UW i pozostając pod szyldem SMD przeszli do Platformy. Socjałowie stworzyli u boku UW nową organizację – Młode Centrum.

Na Ruch Młodych RS AWS przekładają się konflikty „dorosłego” Ruchu, np. między Marianem Krzaklewskim a Januszem Tomaszewskim. Wiosną br. trzymający w tym sporze stronę Mariana Krzaklewskiego szef młodych – Krzysztof Kwiatkowski, został odwołany z funkcji przez frakcję protomaszewską. Frakcje istnieją nadal mimo odejścia Tomaszewskiego z AWS.

Młodzi Konserwatyści AWS powstanie drugiej młodzieżówki SKL – Forum Młodych Konserwatystów nazwali „bandytyzmem politycznym”. Twierdzili, że FMK zostało utworzone po to, by ich zniszczyć. MK AWS faktycznie rozpada się: część działaczy przeszła do Przymierza Prawicy Kazimierza Ujazdowskiego, inni do komitetu Prawo i Sprawiedliwość braci Kaczyńskich.

Zpamiętnika* młodego polityka

Siedzimy i knujemy. Za miesiąc zjazd, a od poprzedniego w naszym kole przybyło zaledwie kilku członków. Obliczamy, że będziemy mieć 5 delegatów (1 na 10 członków koła) na zjazd. Nikt z nami nie będzie chciał zmontować koalicyjki (zawrzeć koalicji). Trzeba podpompować koło. Zapisujemy więc 32 osoby, których dane wygrzebaliśmy w starych dokumentach. Dzięki wirtualnym (tu: nieistniejącym) członkom mamy już 9 zamkniętych dziesiątek i 9 delegatów. Już lepiej.

Zaczyna się zjazd. Po sali krąży lista spółdzielni X: na kogo głosować, a kto do wycięcia. Puszczamy swoją. Oprócz naszych kandydatów są na niej dwaj członkowie zarządu miasta. W zamian zaczepią (dadzą pracę) naszych w urzędzie. Pilnujemy, jak głosują nasze szabelki (delegaci). Wreszcie wyniki. Okazuje się, że sczyścili (wyeliminowali) nas na amen. Ten przeklęty skoczek (przechodzący z innego ugrupowania) Kowalski został sekretarzem. Jesteśmy pewni, że spółdzielnia X wyrzeźbiła (sfałszowała) wynik.

* pamiętnik jest kompilacją dwu autentycznych wypowiedzi młodych działaczy, w nawiasach podano tłumaczenia ich gwary.