POLITYKA

Poniedziałek, 17 grudnia 2018

Polityka - nr 7 (7) z dnia 2018-06-06; Pomocnik Historyczny. 4/2018. Za chlebem i wolnością; s. 42-48

II RP

Andrzej Krajewski

Nadliczbowi na eksport

Chcąc ograniczyć biedę i bezrobocie, władze II RP starały się skłonić obywateli do emigracji, a jednocześnie nie stracić na nich wpływu za granicą.

Wychodźczy bezpiecznik. Wedle emigracyjnych statystyk od 1880 r. do wybuchu I wojny światowej terytoria trzech zaborów na zawsze opuściło nawet 3,6 mln osób (art. s. 26). Potem w szeregach armii zaborczych oraz wśród cywili zginęło około miliona ludzi. Jednocześnie wojna zmusiła 2 mln do opuszczenia miejsc zamieszkania. Z tego ok. 700 tys. zostało w 1915 r. przymusowo wywiezionych w głąb Rosji podczas zarządzonej przez Petersburg ewakuacji Królestwa Polskiego. Ten wielki upust krwi nie zmieniał oceny Polski jako kraju przeludnionego, gdzie dla większości mieszkańców wsi nie było perspektyw.

Gdy zaraz po odzyskaniu niepodległości ponad 100 tys. Polonusów w Stanach Zjednoczonych zadeklarowało chęć powrotu do ojczyzny, Ignacy Paderewski wydał specjalny apel. „Jeszcze nie nadszedł czas” – pisał do nich, prosząc, by pozostali na obczyźnie, tam służąc staremu krajowi. Już wcześniej widocznym się stało, jak cennym kapitałem są wychodźcy czujący się patriotami. Dzięki nim kwestia polskiej niepodległości zdobyła rozgłos w USA. Finansowa ofiarność Polonusó...