POLITYKA

Piątek, 23 sierpnia 2019

Polityka - nr 6 (2387) z dnia 2003-02-08; s. 12

Ludzie i wydarzenia

Nadworny fotograf prezydenta

Jeśli na jakiejś imprezie pokazuje się Damazy Kwiatkowski, to znak, że pojawi się tam niebawem prezydent RP. Jego znajomość z Aleksandrem Kwaśniewskim sięga lat osiemdziesiątych. Kwiatkowski robił wtedy dla Centralnej Agencji Fotograficznej zdjęcia prominentnych członków ówczesnych władz. Dziś ma 67 lat i jest osobistym fotografem prezydenta od początku jego pierwszej kadencji. Niektórzy ludzie z mediów skarżą się, że pan Damazy trochę prezydenta zawłaszcza. – Nie mam wyłączności formalnej na wykonywanie mojej funkcji – mówi Kwiatkowski – fotografować prezydenta może każdy. Zgoda, mam do niego większy dostęp niż inni fotoreporterzy. Praca podczas oficjalnych uroczystości politycznych musi być szybka, sprawna i bezszmerowa. Prezydent nie lubi reżyserii, chce, by fotografowanie odbywało się spontanicznie. Praca z prezydentem pochłania mój czas od rana do późnej nocy, nie mam czasu na fotografowanie gdzie indziej. Prezydencki fotograf robił zdjęcia dla CAF od połowy lat 60., ujmując w kadrach nie tylko polityków, także np. Warszawę stanu wojennego. W 1991 r., po wystąpieniu CAF ...