POLITYKA

Poniedziałek, 26 sierpnia 2019

Polityka - nr 44 (3033) z dnia 2015-10-28; s. 11

Ludzie i wydarzenia / Kraj. Komentarz

Jerzy Baczyński

Nadzieja bez wiary

W poprzednim numerze POLITYKI postawiliśmy na okładce pytanie – naszym zdaniem jedyne istotne w tych wyborach: Czy chcesz, żeby Jarosław Kaczyński przejął pełnię władzy w Polsce? Tak – nie. Polacy odpowiedzieli: tak. Skala zwycięstwa PiS nie ma precedensu w naszej 25-letniej demokracji – samodzielna większość parlamentarna, większość w Senacie, do tego własny prezydent. Jarosław Kaczyński, główny autor tego sukcesu, staje się faktycznym Naczelnikiem Państwa, ma wszystkie instrumenty polityczne, aby narzucić państwu swoją wolę. Gratulujemy, ale się nie cieszymy.

W obozie zwycięzców, po 7 latach chudych i smętnych, zapanował zrozumiały entuzjazm, choć triumf PiS ma swoje limity: większość parlamentarna jest nieznaczna; nie udało się zdobyć, nawet w układzie z możliwymi koalicjantami, większości konstytucyjnej; ugrupowania nie-PiS zebrały razem ponad 60 proc. oddanych głosów, a „miażdżąca” przewaga PiS, dająca mu według obowiązującej metody przeliczania głosów na mandaty pełnię władzy w kraju, oznacza, że na tę partię oddało głos ledwie 20 proc. ogółu wyborców (czyli 80 proc. nie oddało). Nie chodzi ...