POLITYKA

Niedziela, 26 maja 2019

Polityka - nr 26 (2560) z dnia 2006-07-01; s. 90-91

Społeczeństwo / Obyczaje

Jolanta Berent

Naga prawda o królu

Po potężnej aferze futbolowej Włochami wstrząsnął kolejny skandal. Narodowa świętość sięgnęła bruku. Jedyny syn ostatniego króla Włoch, Wiktor Emanuel Sabaudzki, po latach wygnania, trafił w ojczyźnie za kratki.

Niezły burdel, król aresztowany – na tytuły w tym stylu pozwoliły sobie nawet najpoważniejsze włoskie dzienniki. Wiktor Emanuel został zatrzymany pod zarzutem przynależności do grupy przestępczej o charakterze korupcyjnym. Gang, w którym Wiktor Emanuel nie był wcale płotką, czerpał zyski z prostytucji i nielegalnych gier hazardowych. W podsłuchanych rozmowach wspólnicy często nazywali Wiktora capo. Cenili jego znajomości z włoskimi i zagranicznymi politykami. Z Kadafim na przykład książę rozmawiał na temat otwarcia kasyna w Libii. Planował przemyt automatów do gry również do Rosji i Czarnogóry.

Na razie zadowalał się rozkręconym na dużą skalę interesem w miasteczku Campione d’Italia położonym we włoskiej enklawie na terytorium Szwajcarii. Na listę podejrzanych trafili burmistrz miasteczka i dyrektor miejscowego kasyna, w sumie figuruje na niej około 30 nazwisk. Takich, jak na przykład powiązany z sycylijską mafią Rocco Migliardi – właściciel salonu gry z Mesyny, zajmujący się dystrybucją i wynajmem urządzeń do ...