POLITYKA

Czwartek, 22 sierpnia 2019

Polityka - nr 13 (2598) z dnia 2007-03-31; s. 37-39

Kraj

Mirosław Pęczak

Nagie fakty o porno

Posłowie koalicji rządzącej chcą całkowitej delegalizacji pornografii i wnoszą o znowelizowanie kodeksu karnego tak, by karze podlegało nie tylko rozpowszechnianie, ale i przechowywanie treści pornograficznych. Dyskusja, jak zwykle w tych sprawach, zapowiada się podniecająco.

Pierwsze czytanie projektu ustawy nowelizującej artykuł 202 kodeksu karnego, dotyczący pornografii, zaplanowano na 28 marca. Posłowie wnioskodawcy, których w pracach nad ustawą ma reprezentować Marian Piłka z Prawa i Sprawiedliwości, uważają, że „dotychczasowy stan prawny zapewnia jedynie fragmentaryczną ochronę przed pornografią” i „jest nie do zaakceptowania, gdyż dopuszcza do rozpowszechniania szkodliwych treści”. Są ponadto przekonani, że „istnieje zależność wprost proporcjonalna między dostępnością treści pornograficznych a przestępczością o charakterze seksualnym”.

Dotychczasowy kodeks karny w rzeczonym art. 202 penalizuje pornografię z udziałem dzieci i zwierząt, prezentowanie pornografii nieletnim oraz narzucanie jej odbioru osobom, które sobie tego nie życzą. Teraz ma być zakazana wszelka pornografia, a samo jej przechowywanie, przesyłanie, przenoszenie i przewożenie zagrożone będzie karą pozbawienia wolności do roku. Jeszcze większa kara grozi za czerpanie zysków z pornografii – do dwóch lat więzienia.

Negatywnie propozycję PiS oceniła Krajowa Rada Sądownictwa twierdząc, że są wątpliwości co do skuteczności tego rodzaju regulacji. Sędziowie wiedzą, co mówią, brak ...