POLITYKA

Wtorek, 18 czerwca 2019

Polityka - nr 48 (2733) z dnia 2009-11-28; s. 4

Sławomir Mizerski: Z życia sfer

Sławomir Mizerski

Nagły atak Hitlera

Czy wydarzenie taneczno-baletowe może dziś jeszcze kogokolwiek zgorszyć i zbulwersować? Niedawne zajście w poznańskim Teatrze Wielkim pokazuje, że jak najbardziej. Otóż, jak doniosła „Gazeta Wyborcza”, w placówce tej pojawił się pracownik podobny do Hitlera, który podczas próby bardzo wystraszył izraelskiego tancerza przebywającego w Poznaniu na gościnnych występach. Straszył on w ten sposób, że na tancerza uporczywie patrzył zza kulis, w wyniku czego tancerz był zmuszony poprosić go o wyjście.

Pracownik podobny do Hitlera kulisy opuścił, ale napisał do dyrektorki teatru skargę, w której żalił się, że padł ofiarą dyskryminacji. Skarga musiała dyrektorkę mocno poruszyć, gdyż następnego dnia podczas gwałtownej wymiany zdań z izraelskim tancerzem (zresztą na zupełnie inny temat) nazwała go „pierd... Żydem”. W odpowiedzi artysta nazwał dyrektorkę „pierd... nazistką”, a całe zdarzenie opisał w e-mailu wysłanym do izraelskiej ambasady.

Nie wiadomo, czy spektakl odegrany w Teatrze Wielkim w Poznaniu nie okaże się najgłośniejszą premierą sezonu i nie przyćmi innych ...