POLITYKA

Poniedziałek, 25 marca 2019

Polityka - nr 46 (3186) z dnia 2018-11-14; s. 36-37

Społeczeństwo

Marek Świerczyński

Najdrożsi obrońcy RP

Na Wojska Obrony Terytorialnej za kadencji PiS wydamy prawie 4 mld zł. Utrzymanie żołnierza OT będzie kosztować 130 tys. zł rocznie, a na koniec 2019 r. ma być ich już 30 tys.

Dla porównania, jeśli na podstawie oficjalnych danych o budżecie MON podzielić na statystycznego żołnierza środki przeznaczone w tym roku na wojska lądowe – wychodzi 65 tys. zł, czyli prawie dwa razy mniej. W statystyce lepiej od „zielonych” wypadają zarówno „stalowi” – 89 tys. przypada na jednego żołnierza sił powietrznych, jak i „granatowi” – 84 tys. dla statystycznego marynarza, ale nadal nie sięgają poziomu WOT. Wydawałoby się, że najdrożsi powinni być „specjalsi”, których jest mało, mają prawie wyłącznie zagraniczne wyposażenie, a ich szkolenie jest nietypowe i bardzo kosztowne. Ale średnio na głowę żołnierz wojsk specjalnych kosztuje nasz budżet tylko niemal 100 tys. zł. Ponieważ w tabelce MON uwzględnia się wyłącznie żołnierzy zawodowych, a tych w WOT ma być w tym roku tylko 2600, średnia daje na jednego „terytorialsa” kosmiczne 218 tys. zł. Dopiero po uwzględnieniu kilkunastu tysięcy ochotników, kwota ta raptownie spada. Jednak gdy do wydatków osobowych dodamy wszystkie inne nakłady na nowy rodzaj wojsk, okazuje się on od początku swego istnienia o wiele droż...

Zobacz także

Wydatki na WOT