POLITYKA

Poniedziałek, 22 lipca 2019

Polityka - nr 34 (3073) z dnia 2016-08-17; s. 62

Kultura / Afisz / Na ekranie

Zdzisław Pietrasik

Najgorsza śpiewaczka świata

4/6

Boska Florence, reż. Stephen Frears, prod. USA/Wielka Brytania, 110 min

Kochała muzykę, zwłaszcza operę, ale bez wzajemności. Nie miała słuchu, a o jej głosie lepiej nie wspominać. Miała natomiast, i to w nadmiarze, dobre chęci i ambicje. Oraz pieniądze, których starczało na opłacenie nauczycieli, krytyków i klakierów, co pozwoliło jej trafić aż do Carnegie Hall. To po tym popisie w „New York Post” ukazała się recenzja zatytułowana „Najgorsza śpiewaczka świata”, a był to czas, kiedy recenzje znaczyły tyle co wyrok na artystę. Florence Foster Jenkins, do której w końcu dotarła brutalna prawda, ma do bliskich tylko jedno ważne pytanie: Czy wszyscy się ze mnie śmiali? Zapewne nie wszyscy, niektórym jej występy nawet się podobały, lecz to był cios, po którym już się nie podniosła. Mimo upływu lat (zmarła w 1944 r.) wciąż jest sławna, nawet jeśli nie o taką sławę jej chodziło. Została bohaterką popularnej sztuki teatralnej, teraz ...

Skala ocen: 1 (dno) – 6 (wybitne)