POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 7 (3198) z dnia 2019-02-13; s. 64-66

Ludzie i style

Urszula Schwarzenberg-Czerny

Najlepsze dla maszynki

Jednorazowe golarki dla mężczyzn reklamowane są teraz poprzez propagowanie praw kobiet. To przykład angażowania się koncernów w problematykę społeczną, czy raczej kolejny cyniczny chwyt marketingowy?

Gillette sprzedaje żyletki. Ale obecna reklama tej marki to już kampania społeczna, która dotyczy problemu toksycznej męskości. Jest odpowiedzią na wydarzenia #MeToo i apelem do mężczyzn, by byli „najlepszą wersją siebie”. Nowy film zaczyna się od sceny z biegnącymi chłopcami, którzy goniąc nielubianego rówieśnika, przebijają się przez ekran projekcyjny z logo firmy i klasycznym hasłem „Najlepsze dla mężczyzny”. W kolejnych scenach widzimy mężczyznę, który przerywa bójkę chłopców. Kolejnego, który powstrzymuje swojego przyjaciela przed rzuceniem niewybrednego komentarza w stronę przechodzącej kobiety. I kobietę, która zmaga się z protekcjonalnym zachowaniem szefa na spotkaniu zarządu – niemal w całości męskiego. Dorośli mężczyźni, wrażliwi i zmartwieni, patrzą w lustro w łazience, a mali chłopcy spoglądają z pełnym zaufaniem prosto w kamerę. „Bo dzisiejsi chłopcy to przyszli mężczyźni” – głosi hasło filmu sugerującego przemianę obyczajów.

Zmiana zasad

Reklama, którą w krótkim czasie ...