POLITYKA

środa, 24 lipca 2019

Polityka - nr 12 (2697) z dnia 2009-03-21; s. 9

Flesz. Ludzie i wydarzenia / Kraj. Komentarz

Janina Paradowska

Najpierw bałagan

Zniknie i tak słabo ściągalny abonament radiowo-telewizyjny, a w jego miejsce pojawi się Fundusz Misji Publicznej, corocznie, w ramach ustawy budżetowej, uchwalany przez Sejm. Pojawią się licencje programowe, także dla nadawców prywatnych, przyznawane na realizację tak zwanej misji, czyli „zadań publicznych”, jak to w projekcie ustawy zapisano. Ośrodki regionalne ulegną decentralizacji – wszędzie, gdzie istnieją, pojawią się oddzielne spółki radiowe i telewizyjne.

Podobno ma być oszczędniej, gdyż zarządy będą jednoosobowe, a rady nadzorcze mniejsze. Zarządy TVP i Polskiego Radia pozostaną jednak trzyosobowe (dlaczego, nie bardzo wiadomo). Będzie nowa siedmioosobowa KRRiT (teraz liczy 5 osób), już nie „kreator polityki państwa w dziedzinie mediów”, ale organ opiniodawczy. Jednak bardzo ważny – to ona będzie dzielić skromne (600–800 mln zł) środki funduszu i kontrolować wykonywanie licencji. Członkowie piętnastoosobowej Rady Programowej oraz KRRiT mają rekrutować się spoza polityki i legitymować się rekomendacjami uczelni wyższych, stowarzyszeń twórczych i dziennikarskich.

Tak z grubsza wygląda porozumienie PO-PSL-SLD w sprawie kształtu ...