POLITYKA

Czwartek, 23 maja 2019

Polityka - nr 24 (2558) z dnia 2006-06-17; s. 28-30

Kraj / Kadry PiS

Mariusz JanickiWiesław Władyka

Najważniejszy jest człowiek

Każda władza nowe rządzenie zaczyna od wymiany kadr. Ekipa Kaczyńskich czyni to bez żenady i od góry do dołu, ba, dołożyła do tego filozofię odbijania państwa.

W swojej wizji prawa i sprawiedliwości, roli państwa – wielokrotnie próbowaliśmy poddać to analizie na łamach „Polityki” – Jarosław Kaczyński przedstawiał taki oto punkt widzenia: wszystkie rozwiązania, urzędy i instytucje są dobre, jeśli tej wizji służą, a służą wówczas, gdy stoją za nimi i są w nich ludzie, którzy wiedzą, jak i komu służyć. Ludzie są ważniejsi niż instytucje. Kaczyński zdaje się namawiać do porzucenia naiwności, polegającej na przekonaniu, że istnieją w państwie jakieś niezależne, obiektywne instancje, których decyzje i orzeczenia są niepodważalne, a przynajmniej za takie powinny być uznane. „Przecież wiadomo, kto tam zasiada” – mawiał wielokrotnie lider PiS choćby o Trybunale Konstytucyjnym. Każdy jest przecież skądś, z jakiejś partii, jakiejś grupy interesów, określonego środowiska. A jeśli tak, to przecież nie jest obiektywny, podobnie jak decyzje, które firmuje. Obiektywizm nie istnieje, zawsze ma jakąś barwę ideologiczną, tyle że jest ona skrywana, zakamuflowana przez reguły politycznej poprawności. I to trzeba ...