POLITYKA

Poniedziałek, 20 maja 2019

Polityka - nr 15 (2396) z dnia 2003-04-12; s. 20-22

Temat tygodnia / Wojna w Iraku. Kto po Saddamie

Adam Szostkiewicz

Największa bitwa po wojnie

Saddam kazał im walczyć do końca. I fedaini Saddama będą umierać za wodza. Ale czy reszta narodu też gotowa jest umrzeć za reżim w agonii? Bo to już agonia – Amerykanie są w Bagdadzie; Brytyjczycy weszli do Basry. Kto teraz będzie rządził Irakiem?

W Umm Kasr Brytyjczycy przyjmują zgłoszenia do pracy w porcie. Chętnych nie brakuje; uśmiechnięci Irakijczycy ustawiają się w ogonkach do rejestracji i badania lekarskiego. Rosną szeregi jeńców wojennych – co najmniej 6 tys., może nawet dziewięć. Amerykanie i Anglicy wierzą, że wrócą do domu. W przerwach między akcjami bojowymi grają w kosza lub w nogę, czasem z Irakijczykami. Wzywają pomoc do rannych cywili, rozdają jedzenie i butelki z wodą – najcenniejsze dobro w trzecim tygodniu wojny.

W jednym z obozów, pod komendą Brytyjki, umieszczono wysokie szarże, jest nawet generał. Większość jeńców cieszy się, że są już bezpieczni – twierdzi pani major – dostali maski przeciwgazowe zdobyte na armii irackiej, obóz stoi otworem przed inspektorami Międzynarodowego Czerwonego Krzyża. Inspekcje już się zaczęły, ale MCK nie podał na razie żadnych szczegółów. Gdzie to możliwe, pozwala się zebrać z pola walki zabitych i pogrzebać ich zgodnie z muzułmańskim obyczajem.

Wibracje nad złotą kopułą

W ś...