POLITYKA

Sobota, 24 sierpnia 2019

Polityka - nr 31 (3221) z dnia 2019-07-31; s. 10

Ludzie i wydarzenia / Kraj. Komentarz

Ewa Siedlecka

Naklejka z ideologią

Marsze i wiece solidarności z osobami LGBT po białostockich zamieszkach nie dotyczą już tylko równych praw. Dziś chodzi także o prawo do istnienia w przestrzeni publicznej. Polityczne i kościelne władze doprowadziły do tego, że osobom nieheteroseksualnym odmawia się prawa do tożsamości. Chcesz być bezpieczny? Siedź w „szafie”, nie ujawniaj się.

We Wrocławiu dziennikarz Przemysław Witkowski został pobity (złamany nos, rany twarzy), bo skrytykował napis na murze „Stop pedałom z LGBT”. W Warszawie kierowca Ubera widząc tęczowe flagi, odmówił zabrania osób wracających z demonstracji solidarności z Białymstokiem, ponieważ jest „przeciw ideologii LGBT”. Rządzącym i Kościołowi udało się w sporej mierze odczłowieczyć osoby nieheteroseksualne. Więc protestują: „Jesteśmy ludźmi, nie ideologią” – taki transparent można było zobaczyć podczas sobotniej demonstracji w stolicy, podobnie też mówili uczestnicy zorganizowanego dzień później wiecu solidarności w Białymstoku.

Kluczowa w tej zaplanowanej akcji wykluczania jest rola pisowskich mediów. Najgłoś...