POLITYKA

Sobota, 24 sierpnia 2019

Polityka - nr 32 (3222) z dnia 2019-08-07; s. 13

Ludzie i wydarzenia / Świat

Nalot na Machu Picchu

Prace są zaawansowane, przerzucono już milion ton ziemi, wybrano południowokoreańskie konsorcjum budowlane i podano termin zakończenia prac nad nowym lotniskiem: 2024 r. Ma powstać w okolicach malowniczego inkaskiego Chinchero, z widokiem na góry, kanały irygacyjne i tarasy upraw, ledwie 60 km od Machu Picchu, jednej z najbardziej już zadeptanych superatrakcji turystycznych świata. Międzynarodowy port lotniczy, przystosowany do wielkich samolotów, o przepustowości 6 mln pasażerów rocznie, ma zastąpić zapyziałe lotnisko w Cusco. Ta zapyziałość była ostatnią tamą przed najazdem turystów, ale i tak jest ich co roku 1,5 mln, dwa razy więcej, niż rekomendowało UNESCO. To ikoniczne najlepiej zachowane miasto Inków nie nadaje się do masowego zwiedzania. Ale musi.

O nowym lotnisku mówiło się od 40 lat, padały podobne argumenty, że w tym bardzo ubogim zakątku Peru da pracę, ożywi, sprowadzi postęp; wielu już zarobiło na sprzedawanej ziemi, ale ceny wzrosły 15-krotnie, nikogo na nią teraz nie stać. Istnieje uzasadniona obawa, że nowa zabudowa, pod turystykę, błyskawicznie zniszczy krajobraz, ...