POLITYKA

Niedziela, 21 kwietnia 2019

Polityka - nr 29 (2563) z dnia 2006-07-22; s. 4-10

Raport

Joanna PodgórskaMaria Kowalczyk  [wsp.]

Na wieki wieków mama

W Europie nazwano to syndromem pralki i lodówki. Młodzi ludzie coraz później wyprowadzają się z domów. Tak jest wygodniej, ale nie tylko o to chodzi. To zatrzymanie się na progu dorosłości, która budzi lęk. Ten pociąg gna już tak szybko, coraz trudniej do niego wsiąść. To także lęk przed samotnością. Przekładają egzamin z samodzielności tak długo, jak się da.

W domu człowiek ma na miejscu trzy rzeczy: restaurację, pralnię i bankomat – tłumaczy Jarek, student politologii. – A rodzice są dziś tolerancyjni. Przecież sami imprezowali, wiedzą, o co chodzi i nie będą udawać hipokrytów. To raczej kumple niż klawisze. Nie starają się narzucić swojego stylu życia i myślenia.

Paweł kończy prawo. Gdy robi szybki przegląd swoich znajomych z roku, wychodzi na to, że trzy czwarte tych, którzy są z Warszawy, mieszka z rodzicami. On także. Obowiązków właściwie nie ma. Tyle żeby posprzątać własny pokój. – Czasem z rozpędu zahaczę odkurzaczem o przedpokój – mówi. Z jednej strony chciałby już się usamodzielnić, nie opowiadać się, o której wróci i dlaczego, ale z drugiej wiadomo, że rano będzie śniadanie i czyste skarpetki.

Także w środowisku Jarka życie z rodzicami to norma. Doliczył się dwóch mieszkających samodzielnie koleżanek, ale one wyprowadziły się ...

Single przy rodzicach

79 proc. pełnoletnich Polaków stanu wolnego mieszka z rodzicami,

11 proc. mieszka sama,

10 proc. mieszka z sublokatorami.

60 proc. singli mieszkających z rodzicami nie ma jeszcze 24 lat i zwykle się uczy.

Kolejne 29 proc. to osoby w wieku 25–34 lata, 5 proc. 35–44 lata i 6 proc. ponad 45 lat. W grupie starszych przeważają względy ekonomiczne, wygoda i przywiązanie emocjonalne.