POLITYKA

Poniedziałek, 17 czerwca 2019

Polityka - nr 26 (3166) z dnia 2018-06-27; s. 8

Ludzie i wydarzenia / Świat

Napięci i podzieleni

Bezprecedensowe osłabienie kanclerz Merkel może uczynić Macrona liderem Europy.

Unia nie wytrzymuje naprężeń, najwyższa pora, by zaczęła rozwiązywać trapiące ją kryzysy – to morał płynący ze spotkania kanclerz Niemiec Angeli Merkel i prezydenta Francji Emmanuela Macrona. Krajowe kłopoty (niemiecka koalicja chwieje się na tle kryzysu migracyjnego) zachęciły kanclerz, by przystać na niektóre inicjatywy Macrona, mające naprawić Unię i zasłonić wiatr napinający żagle populistów.

Efektem kompromisu jest m.in. propozycja wspólnego wieloletniego budżetu inwestycyjnego dla strefy euro, miałby zacząć funkcjonować od 2021 r. (dotąd Merkel była przeciw, taki budżet kojarzy się bowiem ze zwiększeniem wsparcia dla zadłużonych po uszy państw południa Europy). Szybszej reakcji wymaga jednak kwestia nieuregulowanej migracji. Receptą na jej wyhamowanie ma być uszczelnienie granic zewnętrznych Unii i tworzenie centrów recepcyjnych w krajach, skąd migranci wypływają. Z kolei przemieszczanie się migrantów w strefie Schengen w poszukiwaniu najhojniejszej opieki socjalnej (z reguły to Niemcy) miałaby ukrócić zasada odsyłania ich do krajów, gdzie po raz pierwszy wystąpili ...