POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 42 (3182) z dnia 2018-10-17; s. 12-14

Temat tygodnia

Rafał Kalukin

Napoczęty czteropak

Zbliżające się wybory samorządowe rozpoczynają cykl czterech elekcji, które ustalą polską politykę na lata. Te najbliższe powinny udzielić odpowiedzi na dwa kluczowe pytania. O kierunek dalszej ewolucji „dobrej zmiany”, a także o właściwy format opozycji przed decydującym starciem w przyszłym roku.

Kalendarz polityczny wyjątkowo sprzyja „dobrej zmianie”. Podarował PiS aż trzy lata bez wyborów. To szmat czasu, który rządzący wykorzystali na konsekwentną realizację radykalnego projektu władzy. Bez obaw o to, że weryfikacja wyborcza pomiesza im szyki i zakłóci plan działania.

Czas jest w polityce parametrem kluczowym. Z dzisiejszej perspektywy wielu działaniom PiS z początku kadencji zdążyły już rozmyć się kontury. Gdyby Kaczyński musiał kalkulować w tamtym czasie rychłe wybory, pewnie atak na Trybunał Konstytucyjny byłby łagodniejszy bądź rozwleczony w czasie.

Podobnie z przejmowaniem KRS i Sądu Najwyższego. Pierwsza faza operacji doprowadziła w ubiegłym roku do społecznego wstrząsu. Dobiegający teraz końca pełzający proces przejmowania instytucji sądowniczych nie wywołuje już większych emocji. Gwałt na trzeciej władzy uszedł więc PiS na sucho. Z tego punktu widzenia wybory samorządowe przychodzą o rok za późno.

Etap instalowania „dobrej zmiany” dobiega więc końca. Teraz czeka nas rozpisany na dwa ...