POLITYKA

Sobota, 25 maja 2019

Polityka - nr 26 (3166) z dnia 2018-06-27; s. 58-59

Historia

Jan M. Długosz

Napoleon na Malcie

W drodze do Egiptu przyszły cesarz Francuzów podbił dotychczas niezdobytą twierdzę joannitów.

W maju 1798 r. z portu w Tulonie wypłynęła potężna, licząca blisko 500 jednostek, francuska flota. W jej skład wchodziło 300 transportowców, na których pokładach zaokrętowano 38 tys. żołnierzy, przewożono 1200 koni i 171 armat. Armią tą dowodził młody, opromieniony świetnymi zwycięstwami we Włoszech, generał Napoleon Bonaparte, a jej celem było zdobycie Egiptu. Niestety, okręty wojenne, mające osłonić wielki konwój, w większości znajdowały się w fatalnym stanie. Poza nielicznymi wyjątkami, jak flagowy liniowiec „L’Orient”, były to jednostki przestarzałe, niektóre przebywające w służbie od połowy wieku, przegniłe od morskiej wody, źle wyposażone, ze zdekompletowanymi załogami i pozbawione kompetentnych oficerów na skutek rewolucyjnego zapału jakobinów, jak i klęsk zadanych przez marynarkę brytyjską. W razie spotkania ze znaczącymi siłami brytyjskimi 13 francuskich liniowców (i 50 mniejszych okrętów) nie miało większych szans na dotarcie do Egiptu. Jednak duże angielskie eskadry, o ...