POLITYKA

Wtorek, 21 maja 2019

Polityka - nr 4 (3095) z dnia 2017-01-25; s. 68-69

Nauka

Andrzej Hołdys

Napraw czajnik i świat

Musimy odejść od gospodarki opartej na schemacie „kup, skonsumuj, wyrzuć”. Rodzi się coraz więcej pomysłów, jak dokonać takiej transformacji i jeszcze na tym zarobić.

Kiedy w 2009 r. holenderska dziennikarka Martine Postma uruchamiała w Amsterdamie swój maleńki lokal, w którym poza wypiciem kawy można było sobie naprawić zepsuty czajnik, parasol albo odbiornik radiowy, marzenia miała skromne. Chciała po prostu stworzyć miejsce, w którym rzeczy skazane na wyrzucenie zyskiwałyby drugie życie. Wcześniej napisała książkę o tym, jak społeczeństwa zachodnie stały się największymi na globie producentami śmieci.

Po wydaniu książki Postma uznała, że naprawianie świata najlepiej zacząć od siebie. Jej lokalik – nazwała go Repair Café – miał działać wedle zasady „napraw sobie sam”. Spotykać się tu mieli ci, którzy chcą sobie zreperować zepsutą rzecz, z tymi, którzy wiedzą, jak się zabrać do rzeczy, i pomogą na ochotnika. Kto akurat nie miał niczego do zreperowania, też mógł wpaść, napić się kawy, popatrzeć, jak z naprawą radzą sobie inni, może samemu coś doradzić. Kiedy okazało się, że Repair Café w Amsterdamie stała się popularnym miejscem, Postma pomyślała, że fajnie byłoby uruchomić po jednym takim ...