POLITYKA

Piątek, 19 kwietnia 2019

Polityka - nr 34 (3073) z dnia 2016-08-17; s. 74-75

Kultura

Janusz Wróblewski

Naprawdę lubiłem komunę

Rozmowa z duńskim reżyserem Thomasem Vinterbergiem, autorem filmu „Komuna”, o potrzebie wspólnego życia, nostalgii i alkoholu

Janusz Wróblewski: – „Komuna” opowiada o grupie nieznajomych, która w połowie lat 70. ubiegłego wieku zamieszkuje razem w domu odziedziczonym przez jednego z nich. Dzielą się obowiązkami, dziećmi, tworząc otwarty model rodziny. Pan też wychował się w takiej wspólnocie?
Thomas Vinterberg: – W komunie spędziłem całą swoją młodość, od siódmego do 19. roku życia. W międzyczasie rodzice postanowili się rozwieść i opuścić wspólnotę. My razem z siostrą zostaliśmy. Wypadając z jednego gniazda, zbudowaliśmy drugie z trzema rodzinami. W Ameryce komuny zakładali hipisi. Hodowało się na wsi warzywa, uprawiało wolny seks i brało narkotyki. Kopenhaska komuna nie przypominała hipisowskiej. Ani sekty wyznaniowej. Tworzyli ją pacyfiści – anarchizujący, wykształceni ludzie o lewicowych poglądach. Decyzje dotyczące regulaminu i zasad postępowania podlegały demokratycznemu głosowaniu. Swoboda obyczajowa nie była aż tak wielka. Twardych narkotyków nie tolerowano. To był szalony, ciepły, fantastyczny czas. Żyliśmy otoczeni nagością, butelkami piwa, niekończącymi się akademickimi dyskusjami, miłoś...

Thomas Vinterberg (rocznik 1969) – jeden z najwybitniejszych reżyserów światowego kina. Współtwórca słynnego manifestu Dogma. „Festen”, jego debiut fabularny uhonorowany Nagrodą Jury w Cannes w 1998 r., jest pierwszym filmem zrealizowanym według założeń manifestu. Za „Polowanie” (2012 r.) otrzymał nominację do Oscara w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny. Dwukrotnie nominowany do BAFTA. Nakręcił m.in. „Wszystko dla miłości”, „Moja droga Wendy”, „Z dala od zgiełku”. Dwukrotnie żonaty, ojciec czworga dzieci.