POLITYKA

Czwartek, 18 lipca 2019

Polityka - nr 47 (2630) z dnia 2007-11-24; s. 6

Flesz. Ludzie i wydarzenia / Kraj. Komentarz

Jerzy Baczyński

Naprawić po partaczach

Donald Tusk i jego rząd mają dziś ogromne poparcie społeczne, znacznie przekraczające wyborczy wynik Platformy Obywatelskiej. To pewnie ostatnia, mimowolna, przysługa Jarosława Kaczyńskiego. Fatalny styl, w jakim PiS żegnał się z władzą – ten trwający od 21 października pokaz arogancji, dąsów, słownej agresji, kadrowych machinacji – stale przypominał, dlaczego PiS te wybory przegrał. Sposób, w jaki były premier potraktował, słabą przecież, wewnątrzpartyjną opozycję, rozwiewa złudzenia, że polityczny styl Prawa i Sprawiedliwości może się zmienić. W tej sytuacji zaskakująca na pozór łagodność Tuska, jego retoryczna „ofensywa miłości”, demonstracyjny pragmatyzm i unikanie konfrontacji wydają się na razie najlepszą strategią. Ciosy PiS trafiają w próżnię. Ale już za moment zacznie się praktyka rządzenia i wczorajsza władza zacznie surowo rozliczać obecną, także, a może przede wszystkim, z własnych zaniechań.

Rząd Platformy wchodzi na prawdziwe pole minowe i zapewne już niedługo oszałamiające wskaźniki poparcia będą topnieć. Ale Donald Tusk ma wyjątkową ...