POLITYKA

środa, 20 lutego 2019

Polityka - nr 43 (3032) z dnia 2015-10-21; s. 103

Passent

Daniel Passent

Naprzód, na bocznicę!

Mam biurko zawalone wycinkami prasowymi, ale z okazji wyborów robię porządki, jak gdyby zaczynał się nowy rok, a nawet (odpukać!) nowa era. A więc: śmieci – do kosza, przestrogi – ku pamięci. I naprzód, na bocznicę!

NĘDZA. Kilka ostatnich dni spędziłem, idąc w pielgrzymce do Częstochowy. Nie przechodziła ona przez wielkie miasta, ale przez małe miasteczka i wioski, gdzie od dawna żaden PKS nie dojeżdża. Bieda wygląda tam niemal z każdego kąta. Ludzie naprawdę nie mają co do garnka włożyć. (Tomasz Krzyżak, „Rzeczpospolita”)

DUMA I WSTYD. Od dawna serc rodaków nie przepełniała taka duma, jak w trakcie przemówienia Andrzeja Dudy w ONZ. Po Obamie, a przed Putinem. Między zręcznym piarowcem a twardym politrukiem wystąpił mąż stanu. Najpierw Bolek, potem Olek i wreszcie nieszczęsny Gajowy z Budy Ruskiej. (…) I wreszcie jest zmiana! Słyszę i widzę piękną polszczyznę, kulturę, elegancję i mądrość. (…) Po ciosie, jaki iluzjom medialnych szmondaków zadało wspomniane wystąpienie, przyszło dobicie. Nasz prezydent znalazł się przy jednym stole z ...