POLITYKA

Piątek, 24 maja 2019

Polityka - nr 1 (3041) z dnia 2016-01-01; s. 11

Ludzie i wydarzenia / Kraj. Komentarz

Marek Ostrowski

Nasza Reduta

Trybunał Konstytucyjny jest dziś redutą obrony demokracji. Złe intencje i nieczyste sumienie zarówno prezesa Kaczyńskiego, jak i prezydenta demaskują zwłaszcza nocne podchody. Pamiętamy? Spór o sędziów już zawisł przed Trybunałem i wiadomo, że o 9 rano będzie ogłoszone orzeczenie rozstrzygające. Więc prezydent, nie czekając poranka, w środku nocy zaprzysięga innych sędziów, aby tylko ubiec werdykt. Doskonale wie, że działa wbrew prawu, wie, jaki będzie wyrok. I chce go uprzedzić. To pozostanie w historii.

Działania PiS niosą co najmniej trzy poważne konsekwencje na przyszłość. Pierwsza – ustrojowa: spychając TK na bok, dezawuując i wyszydzając jego sędziów, PiS może bezkarnie wprowadzić demokraturę, rządy bez kontroli zasad i przestrzegania wolności. Łatwo uchwalanym – bo PiS ma większość – zwykłym ustawom służy domniemanie konstytucyjności. Przy sparaliżowanym Trybunale wyroku się szybko nie doczekamy, tymczasem PiS będzie uprawiał samowolkę na podstawie legalnej ustawy.

Druga konsekwencja – Polska straci reputację w Europie i ...