POLITYKA

Sobota, 25 maja 2019

Polityka - nr 4 (2740) z dnia 2010-01-23; s. 8

Flesz. Ludzie i wydarzenia / Kraj. Komentarz

Zdzisław Pietrasik

Nasze szczęście w ich nieszczęściu

Jak wyglądałaby w polskich mediach relacja z końca świata? Można to sobie wyobrazić, oczywiście pod warunkiem, że na pierwszy ogień nie poszłaby nasza część globu. Ofiarni reporterzy, którym udałoby się dotrzeć do miast zamienianych w ruinę, krzyczeliby do mikrofonów: Proszę państwa, to prawdziwa apokalipsa, setki tysięcy, a może już miliony zabitych i zaginionych, lecz jak udało się nam ustalić, wśród ofiar nie ma Polaków!

Skąd to wiemy? Przecież tak właśnie zaczynają się niemal wszystkie pierwsze doniesienia z miejsc największych katastrof i kataklizmów, w których obok współczucia dla poszkodowanych natychmiast pojawia się ton uspokajający: jak się dowiedzieliśmy – na szczęście wśród ofiar nie było Polaków. Następnie dobrą wiadomość będą potwierdzać wywoływane telefonicznie nasze miejscowe służby konsularne, tak byśmy mogli wyłączywszy telewizor pójść spać przekonani, że – co za szczęście w nieszczęściu! – naszych tam nie było. Właściwie należałoby się cieszyć, ale niestety, radoś...