POLITYKA

Wtorek, 23 lipca 2019

Polityka - nr 11 (3050) z dnia 2016-03-09; s. 7

Ludzie i wydarzenia / Kraj. Komentarz

Juliusz Ćwieluch

NATO potrzebuje naszego wojska, a nie naszej wojny

Polska 12 marca będzie świętować swoje 17. urodziny w NATO. Wiano, z jakim wchodziliśmy w ten związek, nie było zbyt okazałe, ale mieliśmy wtedy świetnych ministrów spraw zagranicznych, niezłą prasę światową i dostaliśmy spory kredyt zaufania. Spłacaliśmy ten dług sumiennie i to z wysokimi odsetkami – w postaci zaangażowania się w Iraku i w Afganistanie.

Polska armia to dziś nieco ponad 100 tys. żołnierzy. Około tysiąca czołgów, drugie tyle transporterów opancerzonych, niewiele ponad 100 samolotów bojowych i około 300 śmigłowców. Gdyby jeszcze uwzględnić wiek i przydatność bojową, to sprzęt spokojnie można by podzielić przez dwa i byłby to prawdziwy obraz. Rosyjska armia liczy prawie 850 tys. żołnierzy. Ma ponad 3 tys. czołgów w linii i dwa razy tyle w magazynach. Samych myśliwców 1,3 tys. Strach dalej wyliczać. Ale jeśli zaczniemy się liczyć wspólnie z wojskami sojuszu, to okaże się, że strach ma wielkie oczy. 28 państw NATO ma w sumie 3,6 mln żołnierzy. 10 tys. czołgów i prawie 6 tys. samolotów. To pozwala zrozumieć, dlaczego warto być ...