POLITYKA

środa, 21 listopada 2018

Polityka - nr 28 (2966) z dnia 2014-07-09; s. 26-29

Społeczeństwo

Marcin Rotkiewicz

Nauki nadprzyrodzone

Homeopatia, parapsychologia, radiestezja, jasnowidztwo i inne pseudonauki zyskują oficjalne certyfikaty. W Polsce odbywa się powolna destrukcja nie tylko państwa świeckiego, ale też racjonalnego.

Czy coś łączy „Deklarację wiary” lekarzy ze studiami podyplomowymi homeopatii na Śląskim Uniwersytecie Medycznym? Na pierwszy rzut oka prawie nic. A jednak...

Dwa lata temu hiszpańska Fundacja BBVA ogłosiła wyniki badań wiedzy naukowej obywateli Unii Europejskiej. Okazało się, że prawie 45 proc. Polaków (średnia dla Unii to 24,7 proc.) uważa, że „Bóg stworzył człowieka mniej więcej takiego, jak wygląda on dziś”, a tylko 37 proc. (średnia dla UE wyniosła 63,7 proc.), że „człowiek powstał w wyniku ewolucji z wcześniejszych gatunków zwierzęcych”. W pewnym momencie jakiś polityk może więc upomnieć się o prawa „przeważającej części narodu” do edukowania dzieci zgodnie z religijnym sumieniem rodziców i, choćby części, nauczycieli. Co prawda w badaniu z 2012 r. „tylko” 20 proc. ankietowanych uznało, że wiara powinna wyznaczać granice rozwoju nauki, ale jeśli owa jedna piąta Polaków będzie odpowiednio hałaśliwa, zwarta i wywrze silny nacisk polityczny, to może zyskać część z tego, w co głęboko wierzy i o co walczy. Jak np. zakaz szczepień i powszechny dostęp do homeopatii.

Ś...