POLITYKA

Czwartek, 20 czerwca 2019

Polityka - nr 26 (3166) z dnia 2018-06-27; s. 5

Ludzie i wydarzenia / Przy-pisy Redaktora Naczelnego

Jerzy Baczyński

Nawałka

Przykro po tym mundialu. Szkoda się nawet wyżywać na piłkarzach, bo grali, jak potrafili, a wyszło jak zawsze, czyli w 2002 i w 2006 r., kiedy też przegraliśmy wszystkie najważniejsze mecze, nie wydostając się z grupy. Tym razem zawód jest jednak większy, bo po eliminacjach mundialowych Polska była tak wysoko w rankingach FIFA, że losowano nas z pierwszego koszyka. To boli, bo ośmiesza. W tym numerze trochę już analizujemy (s. 84) smutny finał polskich mistrzostw i klęskę, sympatycznego skądinąd, trenera. Współczujemy: „totalna nawałka” to będzie jedno z łagodniejszych określeń taktyki i praktyki polskiej reprezentacji na mistrzostwach w Rosji. Najgorsze, że jeśli zawiodło wszystko – jak samokrytycznie przyznają piłkarze i selekcjoner – to znaczy, że nie mamy odpowiedzi, co właściwie się stało. A może po prostu karmiliśmy złudzenia, pompując się biało-czerwonymi zaśpiewami, ekstazą TVP czy spotami przywołującymi na mundial wojów Mieszka i powstańców warszawskich? Sza! – w POLITYCE obiecaliśmy sobie, że ...