POLITYKA

Poniedziałek, 17 grudnia 2018

Polityka - nr 12 (12) z dnia 2018-08-29; Pomocnik Historyczny 6/2018 Niepodległość 1918; s. 51

Detale

 (AS)

Nawrócenie Brzozowskiego

Pod zaborami i w początkach II RP rozkwitała pobożność ludowa. Koncentrowała się mniej wokół mszy rzymskiej, a bardziej wokół nabożeństw maryjnych, godzinek, gorzkich żali, a zwłaszcza pieśni religijnych starych i nowych, procesji i pielgrzymek. Z ludu wyrastały postaci uznawane za święte, jak Aniela Salawa (1881–1922), gosposia w mieszczańskich domach krakowskich, a w czasie I wojny światowej opiekunka rannych żołnierzy, osoba głęboko religijna, mistyczka, wyniesiona na ołtarze przez Jana Pawła II jako błogosławiona.

Inteligencja pasjonowała się u początków XX w. postacią byłego powstańca styczniowego, brata Alberta, malarza i opiekuna bezdomnych. Ogromne emocje wywoływała też sprawa pisarza i intelektualisty europejskiego formatu Stanisława Brzozowskiego (1871–1911). Od socjalizmu i ostrego antyfideizmu („nie tylko głód, nędza, ciemnota niszczą życie mas, trawi je trucizna wiary obcej, wrogiej rozumowi”) przeszedł on, m.in. pod wpływem innego wielkiego XIX-wiecznego konwertyty, angielskiego kardynała Newmana, na niemal mistyczny klerykalizm katolicki: „Katolicyzm jest nieuchronny. Życie ludzkie jest szyderstwem i igraszką, jeż...