POLITYKA

Poniedziałek, 17 grudnia 2018

Polityka - nr 11 (11) z dnia 2018-08-08; Ja My Oni. Poradnik Psychologiczny Polityki. Tom 31. Jak i po co podglądany jest mózg; s. 88-93

Neuro-praktyka

Malwina Szpitalak

Neurony w sądzie

Kto kłamie, a kto mówi prawdę, czyli co neuronauka wie o fałszywych zeznaniach.

Badacze systematycznie zwracają uwagę na fakt, że zeznania świadków są bardzo ważnym, jeśli nie jednym z najważniejszych dowodów w postępowaniu sądowym. Jednocześnie duża grupa naukowców stoi na stanowisku, że niewystarczająca jest świadomość policji, sądu i prokuratury o funkcjonowaniu ludzkiej pamięci. A jest ona podatna na sugestie i wspomnienia łatwo zniekształcają się nawet u osób zupełnie zdrowych psychicznie.

Konsekwencje niezgodnych z prawdą zeznań albo błędnego wskazania winnego podczas tzw. procedury okazania (czynność procesowa polegająca na pokazaniu świadkowi za lustrem weneckim kilku osób i poproszeniu go o rozpoznanie winnej przestępstwa) mogą mieć ogromne znaczenie społeczne. Uniewinniona przez sąd może być osoba, która w rzeczywistości dopuściła się czynu zabronionego, np. gwałtu czy zabójstwa, skazana niewinna zarzucanego jej czynu.

Pomyłki w zakresie błędnego wskazywania osoby jako sprawcy nie są, niestety, zjawiskiem rzadkim. Zgodnie z amerykańskim National Registry of Exonerations główną przyczyną skazania około 13 proc. osób, które póź...