POLITYKA

Niedziela, 19 maja 2019

Polityka - nr 3 (2941) z dnia 2014-01-15; s. 50-51

Świat

Tomasz Walat

Neutralność 2.0

Szwecja przez lata podsłuchiwała na Bałtyku Rosjan i przekazywała dane Amerykanom. W Sztokholmie coraz głośniej mówi się, że neutralność to już tylko kosztowna fanaberia.

Odyn, stwórca świata i bóg wojny w mitologii nordyckiej, miał dwa kruki, Hugina i Mugina, które codziennie przynosiły mu informacje o tym, co dzieje się na ziemi. Dziś do tej mitologicznej symboliki odwołuje się szwedzki Urząd Radiowej Obrony Narodowej (FRA), spełniający tę samą rolę co owe kruki. Szwecja wie, co dzieje się na zewnątrz, podsłuchując rozmowy oraz korespondencję radiową i elektroniczną przechodzącą przez jej terytorium i w okolicy.

Działalność FRA stała się ostatnio powodem skandalu i wywołała gorącą debatę wokół pytania, czy Szwecja spełnia nadal warunki neutralności. W programie śledczym szwedzkiej telewizji „Uppdrag Granskning” ujawniono bowiem, że informacje przechwytywane z Rosji służą nie tylko do wewnętrznego szwedzkiego użytku, ale przekazywane są także instytucjom wywiadowczym USA, głównie słynnej Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA). Gdyby więc doszło do konfliktu wojennego, Rosja miałaby pretekst do nieposzanowania neutralności i ewentualnego ataku na terytorium Szwecji.

Razem z Oczami

Ściśle tajne dokumenty, ujawnione przez ...