POLITYKA

Poniedziałek, 24 czerwca 2019

Polityka - nr 10 (2695) z dnia 2009-03-07; s. 15-18

Temat tygodnia

Cezary Łazarewicz

Ni małp, ni orłów

W metropolii chicagowskiej mieszka około 820 tys. Polaków. Większość nie mówi po polsku. Część – bo nie umie. Część – bo się wstydzi.

Czy poczuliśmy się dotknięci słowami Stefana Niesiołowskiego o małpiarni w Chicago?” Redaktor Ewa Uszpolewicz zaprosiła do radia 1030 WNVR kilka bardzo znanych w Chicago osób, by podyskutowały na ten temat. (Poseł Niesiołowski użył określenia małpiarnia, komentując doniesienia o chicagowskich perypetiach finansowych Andrzeja Czumy, obecnego ministra sprawiedliwości).

Chirurg Marek Rudnicki: – Takie stwierdzenie wpisuje się w stereotyp polonusa, który umacniano w PRL. Polonus to człowiek klęski i pijak z jednym zębem z przodu. Mówienie o kimś małpa jest naganne, niezależnie od tego, jak nisko w Polsce upadli politycy. Dlatego dr Rudnicki zaprotestował i poprosił marszałka Sejmu o interwencję: „Obrażenie mieszkających za granicą setek tysięcy Polaków, dających najgłębsze dowody przywiązania do Ojczyzny, wspierających ją w najbardziej trudnych chwilach absolutnie nie licuje z godnością nie tylko członka Parlamentu, ale jakiegokolwiek rodaka”.

Po szczegółowej analizie słów doszedłem do wniosku, że nie jestem tą częścią Polonii, o&...

Tagi

PoloniaUSAChicago