POLITYKA

Poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Polityka - nr 10 (2235) z dnia 2000-03-04; s. 86-87

Społeczeństwo / Style

Krystyna Lubelska

Nie, bo nie

Co nas obraża i jak protestujemy

Modna obecnie – jako pojęcie – asertywność to nic innego jak umiejętność inteligentnego sprzeciwu. Polacy jednak są mało asertywni. Według bowiem powszechnego przekonania rodak wyrażający protest to osoba zapiekła, zawzięta i wyjątkowo odporna na argumenty innych. Można się o tym przekonać na podstawie np. listów do mediów.

W opinii psycholog prof. Krystyny Skarżyńskiej Polacy nie opanowali w dostatecznym stopniu sztuki protestowania. – Nie umiemy ciągle jeszcze wyrażać uczuć negatywnych w sposób nieagresywny i nieobraźliwy. W jakimś sensie jesteśmy pod tym względem pozbawieni inteligencji emocjonalnej.

Protestujący Polak łatwo się obraża i obrzuca inwektywami innych ludzi. Takie zachowania możemy obserwować zarówno na forum publicznym, np. w Sejmie, jak i w relacjach towarzyskich, zwłaszcza gdy dyskusja zahacza o tematy polityczne. Zdaniem psychologów w Polsce jest sporo ludzi o osobowości autorytarnej, którzy uważają, że ich przekonania to zdanie większości i dlatego pragną narzucić innym swoje poglądy. Wręcz dziwią się, że inni mogą w ogóle mieć odrębny pogląd.

Telefony i listy do mediów są doskonałym przykładem bezdyskusyjnego narzucania własnych opinii:

„Błagam was, zróbcie coś ze spikerkami z programu (...). Są brzydkie, stare i źle ubrane. Płacę za telewizję i nie mam ochoty oglądać takich ludzi”.

„Moim zdaniem to ...

Tylko siła

Jakie formy protestu uważają Polacy za skuteczne (w proc. wskazań)

Strajk ...... 72
Blokowanie dróg, demonstracje uliczne ...... 52
Okupowanie budynków publicznych ...... 29
Strajk głodowy ...... 29
Petycje ...... 29
Rozlepianie plakatów ...... 20

Źródło: CBOS