POLITYKA

Poniedziałek, 17 grudnia 2018

Polityka - nr 6 (6) z dnia 2018-05-16; Ja My Oni. Poradnik Psychologiczny Polityki. Tom 30. Do czego nam ego; s. 44-46

JA. EGO na własny użytek

Violetta Krasnowska

Nie chce mi się podobać

Lech Dyblik Czy trzeba mieć wybujałe ego, żeby być aktorem.

Violetta Krasnowska: – Przed chwilą, podczas spotkania z młodzieżą warszawskiego liceum, wspomniał pan o swoich aktorskich początkach. Szkolny teatr, krakowska PWST, zaraz po dyplomie angaż w Teatrze Narodowym. Tam spodziewał się pan czerwonych dywanów. Nie było ich, stąd frustracja. No i poszedł pan w gaz, na długo. Ucierpiało pana ego?
Lech Dyblik: – Powiedziałbym raczej o niespełnieniu ogromnych oczekiwań. Każdy startując w show-biznesie, a i w innych dziedzinach też, myśli o sukcesie. Kiedy się kończy szkołę teatralną i ma się tych dwadzieścia parę lat, jedyne, co wchodzi w grę, to wielka światowa kariera. Następne lata są latami ciężkiej próby, ponieważ oczywiście najczęściej okazuje się, że rzeczywistość nie jest taka, jak myśleliśmy.

Ale czy wybór tej profesji nie świadczy o dużym ego?
Mogę mówić tylko o sobie. Ja miałem potrzebę akceptacji. To, kim jestem, nie wystarcza – myślałem jako nastolatek; muszę się wykazać czymś wybitnym, żeby koledzy mnie lubili i ż...

Rozmówca jest aktorem znanym z kilkudziesięciu ról filmowych, m.in. u Wojciecha Smarzowskiego („Dom zły”, „Wesele”, „Drogówka”, „Pod Mocnym Aniołem”, „Wołyń”). Kreuje także postać Kazimierza Badury w serialu „Świat według Kiepskich”.