POLITYKA

Poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Polityka - nr 16 (3157) z dnia 2018-04-18; s. 6

Ludzie i wydarzenia / Przy-pisy Redaktora Naczelnego

Jerzy Baczyński

Nie na temat

Sobotnia konwencja Zjednoczonej Prawicy zapowiadana była jako wielkie programowe otwarcie sezonu wyborczego. Miała – czego nawet specjalnie nie ukrywano – przykryć ostatnie wizerunkowe kłopoty władzy, odwrócić negatywne sondażowe tendencje, wzmocnić słabnące morale i dyscyplinę kadr (o kadrach PiS s. 16). Czy ten plan główny się udał, trudno powiedzieć; same sondaże, nawet jeśli będą teraz dla PiS korzystniejsze, odpowiedzi nie dadzą, bo po „kryzysie nagrodowym” ewidentnie nadwerężona została więź sporej części wyborców z partią, a tego nie ma jak zmierzyć. Rzeczywistym sprawdzianem będą dopiero jesienne wybory samorządowe.

Konwencja, która politycznie otwierała kampanię samorządową, pokazała jednak w sposób niezamierzony, jak ogromne kłopoty ma PiS z tymi wyborami. Wśród tysięcy wypowiedzianych zdań i dziesiątek składanych obietnic właściwie nic nie było adresowane do lokalnych władz i wyborców (poza zdawkową zapowiedzią premiera, że będziemy budować więcej dróg gminnych i powiatowych, zwanych – od nazwiska twórcy pierwszego takiego planu – schetynówkami). Partia Kaczyńskiego samorządom nie ...