POLITYKA

Piątek, 22 lutego 2019

Polityka - nr 31 (3020) z dnia 2015-07-29; s. 9

Ludzie i wydarzenia / Kraj. Tydzień w polityce według Paradowskiej

Janina Paradowska

Nie pomodlą się za Komorowskiego

Nie jestem prezydentem ludzkich sumień – powtarzał prezydent Bronisław Komorowski, podpisując ustawę o in vitro. Trawestował znane powiedzenie króla Zygmunta Augusta, przez wieki świadczące o polskiej tolerancji, zwłaszcza o tolerancji rządzących. Niestety, prezydent od tych, którzy mienią się największymi wyznawcami chrześcijańskich wartości, wzajemności nie doznał. Przeciwnie, w jego sumienie zaczęto wchodzić coraz bardziej brutalnie. Można przejść do porządku dziennego nad głosami żarliwych katolickich fundamentalistów praktycznie wykluczających Komorowskiego z katolickiej wspólnoty. Takie mają poglądy i nikt ich sumień nie łamie i łamać nie będzie. Od lat swobodnie mówią i robią, co chcą. Jeśli jednak na łamach dziennika „Rzeczpospolita”, uchodzącego za tytuł poważny, i to na stronie, gdzie ukazują się najważniejsze dla gazety komentarze, snuje się publicystyczne rozważania, czy prezydent, podpisując ustawę, popełnia ciężki grzech i czy może przystąpić do komunii, to chyba przekraczamy jakieś granice, choć właściwie trudno powiedzieć, jakie. Rozumienia istoty ustroju państwa? Konstytucją zagwarantowanej wolności? Rozdziału Kościoła od państwa, czy po prostu zwykłej powagi? ...