POLITYKA

Czwartek, 23 maja 2019

Polityka - nr 16 (3107) z dnia 2017-04-19; s. 72-74

Kultura

Mariusz Herma

Nie tylko metale ciężkie

Nasz folk, metal i pop zagrają w tym roku na całym świecie. Ale kogo z polskiej sceny muzyki rozrywkowej słuchają dziś za granicą najchętniej?

Nie. Możesz. Przegapić. Tej. Trasy!!!” – przekonywał w marcu jeden z głównych amerykańskich serwisów poświęconych muzyce metalowej. Odniósł się w ten sposób do informacji, że latem blisko 30-punktowe tournée po USA odbędą wspólnie grupy Slayer, Lamb of God oraz Behemoth. Czyli dwie lokalne legendy ciężkiego grania oraz jedna z importu. Przy czym pochodzenia Behemotha nie sposób byłoby odgadnąć po kalendarium ich koncertów. Tylko w ubiegłym roku zagrali ponad 50 koncertów za granicą: od Litwy po Meksyk, od Luksemburga po RPA. A popyt na ich występy i tak wydaje się daleki od zaspokojenia.

Behemoth jest nie tylko koncertową potęgą, świat słucha go także w domach. Zespół zajął drugie miejsce na liście 10 polskich artystów najczęściej słuchanych poza Polską w serwisie streamingowym Spotify (o pierwszym i trzecim nieco dalej). W zestawieniu pojawiają się jeszcze dwa inne zespoły metalowe: starszy o dekadę Vader oraz młodszy Decapitated. A także progresywna grupa Riverside, wywodząca się niejako ze sceny metalowej. Gdybyśmy ...