POLITYKA

Poniedziałek, 22 kwietnia 2019

Polityka - nr 47 (2220) z dnia 1999-11-20; s. 6-9

Raport

Mirosław Pęczak

Nie wystarczy być

W plebiscycie "Polityki" w kategorii "osobowości telewizyjne" zwyciężyli ci, których widzowie znają od lat albo pamiętają sprzed lat, co zaprzecza obiegowej opinii, jakoby telewizyjne gusta kształtowane były wyłącznie przez najnowszą ofertę i świeżo kreowane gwiazdy małego ekranu. Charakterystyczne, że w pierwszej dziesiątce nie ma nikogo, kto dziś byłby związany z którąś z telewizji komercyjnych. Są za to postaci, które robią lub robiły dobrą rozrywkę, popularyzowały wiedzę albo zaznaczyły się w wyobraźni widzów jako szczególne indywidualności.

Specjaliści od mediów uważają, że status osobowości telewizyjnej uzyskuje się poprzez długoletnie, regularne i nieprzerwane występy, najlepiej w jednej, prowadzonej przez siebie audycji. Przy tej okazji padają nazwiska amerykańskich telegwiazd - Oprah Winfrey, Davida Lettermana, Billa Cosby´ego. U nas wieloletni staż należy do rzadkości, między innymi dlatego, że cały system telewizji od momentu startu stacji komercyjnych uległ radykalnej metamorfozie, zaś utrzymanie się w ramówce choćby przez trzy lata już jest dowodem sukcesu.

  • Osobowości telewizyjne

Respondenci naszej ankiety głosując na wybrane przez siebie postaci nie kierowali się jednak telewizyjną autoreklamą, która pojawia się przy wprowadzaniu na antenę każdego nowego programu czy nowej ramówki. Wyniki plebiscytu potwierdzają za to oczywistą tezę: na miano osobowości zasłużyli przede wszystkim ci, którzy zdołali się na ekranach zadomowić, zaś ich występy wyróżniły się z programowego tła.

Czytelnicy "Polityki" pierwsze miejsce przyznali duetowi Wojciech Mann - Krzysztof Materna, ulubieńcom zwłaszcza młodszej części widowni telewizyjnej, dla której są oni, jak to ...