POLITYKA

środa, 21 sierpnia 2019

Polityka - nr 12 (2444) z dnia 2004-03-20; s. 28-30

Kraj / Podatki dla rolników

Joanna Solska

Nie żywią, ale się bronią

Wieś miałaby więcej płacić? Samoobrona, kółka rolnicze oraz Solidarność RI zapowiedziały już masowe protesty przeciwko zmianom w systemie emerytur i objęciu rolników powszechnymi podatkami. Takie zmiany naruszą przede wszystkim interesy najbogatszych chłopów. Żeby jednak batalia była skuteczna, do protestu trzeba zmobilizować biednych.

Biedni wyruszą na blokady bronić przywilejów bogatych, jeśli uwierzą, że rząd i Jerzy Hausner chcą wszystkich puścić z torbami. Chłopscy przywódcy, mający do stracenia dużo więcej niż ci, których reprezentują, prześcigają się więc w demagogii. Władysław Serafin, szef kółek rolniczych, straszy, że aby udźwignąć te obciążenia, „rolnik będzie musiał sprzedać gospodarstwo i jeszcze się wynająć”. Każdy chwyt jest dobry, żeby zachęcić rolników do demonstracji i wyjścia na ulice.

Nieprawdą jest, że chłopi nas żywią i bronią. Wkład rolnictwa w nasz dochód narodowy się marginalizuje, jego udział w PKB (produkt krajowy brutto) wynosi zaledwie 2,7 proc. To niewiele więcej niż sama tylko dotacja do Kasy Rolniczych Ubezpieczeń Społecznych oraz składka na zdrowie, którą także budżet opłaca za rolników i ich rodziny. Obie stanowią równowartość 2,1 proc. PKB. Jeśli dodamy do tego pieniądze, które państwo przeznaczało na dopłaty do kredytów rolnych czy na skup interwencyjny, ...

Tagi

wieśrolnictwobieda