POLITYKA

Czwartek, 25 kwietnia 2019

Polityka - nr 1 (2226) z dnia 2000-01-01; s. 24-29

Raport / 2000. Co się sprawdziło z przepowiedni na rok 2000

Marek Oramus

Niebezpieczne wizje

Jak świat miał być urządzony w 2000 roku? Z jakim ba-gażem doświadczeń i wiedzy człowiek miał wejść w XXI wiek? Kto miał być panem, kto niewolnikiem? Jak na-szą przyszłość na przełomie tysiącleci projektowała literatura science fiction?

Mityczny rok 2000, zamykający stare stulecie, mamy oto na wyciągnięcie ręki. Pamiętam, jak na początku lat 60. wydawał mi się datą prawie magiczną, oddzielającą siermiężną rzeczywistość, w której wypadło nam żyć, od krainy wszechmożliwości i spełnionych marzeń, jaką miała być daleka przyszłość. Wiarę tę podsycał przodujący ustrój, tamże, czyli w siwej mgle dalekich horyzontów, lokujący spełnienie swych licznych obietnic.

Lecz jakże wyglądały owe mrzonki, które ludzie umieszczali za horyzontem 2000? Tu na szczęście możemy odwołać się do źródeł pisanych, gdyż ludzkość wystawiła do tych powinności swoich delegatów, którzy marzyli i prorokowali w jej imieniu. Niniejszy przegląd motywów tematycznych fantastyki, wycelowanych w ten okres, jest z konieczności ograniczony – także i z tego powodu, że wielu autorów wolało nie stawiać konkretnych dat w obawie przed rozliczeniami, którym zostaną poddane ich wizje. Bo przyszłość ma to do siebie, że jest nieobliczalna i lubi zaskakiwać.

Nim jednak przystąpimy do rzeczy, trzeba zastrzec, ż...