POLITYKA

Poniedziałek, 25 marca 2019

Polityka - nr 46 (3186) z dnia 2018-11-14; s. 12-14

Temat tygodnia

Martyna Bunda

Niedoszczepieni

Śmiertelna ofiara pneumokoków w Poznaniu i ognisko odry w Pruszkowie mogą okazać się punktem zwrotnym w świadomości Polaków. Pytanie, czy służba zdrowia nie zaprzepaści tej szansy? Na razie sobie nie radzi.

Po tym jak w Pruszkowie zanotowano ponad 20 przypadków zachorowania na odrę, sanepid uruchomił w tym mieście dodatkowe punkty szczepień. Przyjmuje dzieci nieszczepione albo niedoszczepione – czyli te, którym nie podano wszystkich niezbędnych dawek – i osoby dorosłe, które miały kontakt z chorymi. Ewentualnie – niezaszczepione na odrę dzieci, które mogłyby taki kontakt mieć. Wszyscy pozostali chcący się zaszczepić proszeni są o zgłaszanie się do placówek, w których mają lekarza rodzinnego. Rodzice dzieci z niekompletnymi szczepieniami dzwonią na potęgę, sami już też niezaszczepieni, bo odporność wygasła, dzwonią i frustrują się, że jako „niezwiązani z postępowaniem” nie mogą skorzystać z punktu w sanepidzie.

Wówczas dzwonią do swoich przychodni. Tam słyszą, że trzeba czekać.

W Warszawie i okolicznych miejscowościach czeka się miesiącami. Sytuacja od lat jest taka sama. Synowie pani Z. czekają już dwa lata. Mają wiele zaległych szczepień, a ona nie bardzo wie, co z tym zrobić. Przedostatnie podejście – jesień 2016. Zagapiła się i szczepienia już wtedy był...