POLITYKA

Poniedziałek, 24 czerwca 2019

Polityka - nr 32 (2616) z dnia 2007-08-11; s. 55

Rynek

Urszula Szyperska

Niegospodarni

Planów zagospodarowania jest niewiele, a zapowiadane przepisy zniechęcą do robienia następnych.

Według planu warszawski Żoliborz Przemysłowy ma być tonącym w zieleni miasteczkiem ze średnio wysoką zabudową. – Projekt autorstwa profesora Kicińskiego jest gotowy od roku, ale do uzgodnienia nie został przekazany. Tymczasem wydawane są decyzje o warunkach zabudowy, które pozwalają na koncentrację na tym terenie wysokiego budownictwa. Tam, gdzie miał być pas usług, będą bloki. Nie ma rezerwy terenów pod szkoły, przedszkola. W jednym wydziale stołecznego Biura Architektury i Planowania Przestrzennego leżakuje projekt planu zagospodarowania, w drugim wydane są decyzje o warunkach zabudowy sprzeczne z tym planem – mówi Grzegorz Buczek, urbanista, wykładowca na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej.

Tak zwane miejscowe plany zagospodarowania, określające ład przestrzenny na wybranych obszarach, są opracowywane przez gminy na mocy ustawy z 1994 r. Ta sama ustawa zobowiązywała je do sporządzania generalnych „studiów uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego”. Od tego gminy się nie uchylają: z takiego studium nie wynikają zobowiązania finansowe, koszty opracowania nie są duże. Studia istnieją prawie we wszystkich gminach. Gorzej z planami miejscowymi, które muszą być zgodne z kryteriami przyję...