POLITYKA

Niedziela, 21 kwietnia 2019

Polityka - nr 24 (2354) z dnia 2002-06-15; s. 40-42

Świat

Adam Krzemiński

Niemiecka droga

Rozmowa z Sigmarem Gabrielem, premierem Dolnej Saksonii, o tym, jak rządzić własnym kawałkiem kraju

Czy rozbicie na landy nie osłabia ogólnopaństwowej spójności Niemiec?

Nasze landy mają własną konstytucję i cechy własnej państwowości z niezbywalnymi prawami. Według ustawy zasadniczej Republiki Federalnej to landy tworzą federację, a nie odwrotnie. To wynik sytuacji powojennej, gdy nie chciano scentralizowanego państwa niemieckiego. Dziś w UE toczy się dyskusja, jak powinny być rozdzielone kompetencje między strukturami europejskimi i państwami narodowymi, które mają bardzo różną strukturę wewnętrzną. W ubiegłym roku Bawaria wystąpiła z postulatem, by Bruksela gwarantowała prawa niemieckich landów. Jednak w końcu ten pomysł odrzucono, bo oczywiście nierealne jest, by państwa europejskie znalazły w tej sprawie porozumienie. Na przykład Hiszpania borykająca się z separatyzmem baskijskim nie jest zainteresowana przejmowaniem struktur federalnych dla całej Europy. Realna jest jedynie debata o dokładnym określeniu kompetencji państw w Unii Europejskiej, która będzie miała 20–25 członków. Każdy kraj sam musi rozstrzygać, czy chce mieć strukturę państwa federalnego czy scentralizowanego.

Ale jednak ...

Sigmar Gabriel, (ur. 1959 r.) studiował nauki polityczne, socjologię i literaturę niemiecką. W 1977 r. wstąpił do SPD, Socjaldemokratycznej Partii Niemiec. W latach 80. był wykładowcą w stowarzyszeniu edukacyjnym dla dorosłych, a od 1990 r. członkiem Parlamentu Dolnej Saksonii z ramienia SPD. Pod koniec lat 90. został przewodniczącym partii SPD w parlamencie Dolnej Saksonii, a od 1999 jest premierem tego landu.