POLITYKA

środa, 22 maja 2019

Polityka - nr 8 (2847) z dnia 2012-02-22; s. 10

Flesz. Ludzie i wydarzenia / Świat

Niemiecka wrona porywa Akropol

Roczna pensja greckiego prezydenta wynosiła dotychczas 283 694 euro. Karolos Papoulias zrezygnował z niej, by pokazać swą solidarność ze zwykłymi Grekami, którym znów każe się zaciskać pasa (w zamian za kolejne zagraniczne pożyczki w dół idą emerytury i płaca minimalna, a urzędników czekają masowe zwolnienia). Ale 82-letni prezydent, zazwyczaj wyważony dyplomata (z doktoratem z prawa zdobytym na Uniwersytecie w Kolonii), zasłynął w ostatnich dniach czymś jeszcze. Publicznie zbeształ ministra finansów Niemiec za to, że porównał Grecję do „dziury bez dna”, w której toną pieniądze niemieckich podatników: „Kim pan jest, panie Schäuble, że śmie pan obrażać Grecję?”.

Delikatnie mówiąc, ani Wolfgang Schäuble, ani jego szefowa nie mają w Grecji dobrej prasy. Niedawno jedna z gazet zamieściła zdjęcie kanclerz Angeli Merkel w nazistowskim mundurze ze swastyką. Zaś na transparentach niesionych podczas protestów niemiecka kanclerz przedstawiana jest jako nadlatująca wrona, która chwyta w pazury Akropol. Nastroje antyniemieckie dominowały też podczas ostatnich demonstracji, gdy na ulice Aten wyszło 100 tys. osób. Chcą dokończyć to, czego nie udało im się ...